
Tekst ten znalazłem na „Portalu dla Edukacji” 22 lipca b.r. Jednak postanowiłem odczekać z jego udostępnieniem na OE do czasu, aż będę mógł podać link do właściwego źródła, którym w tym przypadku byłaby publikacja owego rozporządzenia MEN w Dzienniku Ustaw. Bo ów tekst Kaliny Olejniczak informuje o bardzo ważnej zmianie w prawie oświatowym, które ma zacząć obowiązywać od 1 września 2026 roku, ale która nie została tam jeszcze ogłoszona.
Postanowiłem jednak dłużej nie czekać i poinformować o tych – wcale nie kosmetycznych – zmianach, choć nadal owo rozporządzenie nie zostało opublikowane w Dz. U. Na tą decyzję wpłynęła świadomość, że do rozpoczęcia nowego roku szkolnego pozostał już TYLKO MIESIĄC !
Od 1 września nowe zasady oceniania uczniów. Zmiany w przepisach MEN
[…]
Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało projekt nowelizacji rozporządzenia dotyczącego oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów oraz słuchaczy szkół publicznych. Zmiany mają wejść w życie 1 września 2026 r. i są odpowiedzią zarówno na praktyczne problemy zgłaszane przez szkoły, jak i na założenia reformy programowej „Reforma’26 – Kompas Jutra”. Projekt, jak tłumaczy MEN porządkuje wiele kwestii, które dotychczas budziły wątpliwości interpretacyjne.
Najistotniejsze zmiany dotyczą egzaminów klasyfikacyjnych, poprawkowych oraz sprawdzianów wiadomości i umiejętności. Ministerstwo wskazuje, że dotychczasowe przepisy nie określały w sposób jednoznaczny miejsca, warunków ani czasu trwania tych egzaminów. Powodowało to rozbieżności w praktyce, szczególnie w części szkół niepublicznych.
Projekt zakłada, że egzaminy będą przeprowadzane wyłącznie stacjonarnie w szkole, do której uczeń został przyjęty. W czasie egzaminu nie będzie można korzystać z urządzeń telekomunikacyjnych, z wyjątkiem urządzeń wyposażonych w aplikacje monitorujące stan zdrowia ucznia. Egzamin będzie odbywał się w obecności komisji i w warunkach zapewniających samodzielną pracę.
Po raz pierwszy określony zostanie również minimalny czas trwania egzaminów. Wyniesie on 30 minut w klasach I-III szkoły podstawowej, 45 minut w klasach IV-VIII oraz 60 minut w szkołach ponadpodstawowych. Jednocześnie w wyjątkowych sytuacjach, wynikających ze stanu zdrowia lub niepełnosprawności ucznia, dyrektor będzie mógł wyrazić zgodę na przeprowadzenie egzaminu poza szkołą.
Nowelizacja przewiduje także obowiązek przekazania wyniku egzaminu najpóźniej następnego dnia po jego przeprowadzeniu. Dodatkowo uczeń będzie mógł zdawać maksymalnie trzy egzaminy klasyfikacyjne jednego dnia, co ma ograniczyć nadmierne obciążenie egzaminacyjne.
Projekt modyfikuje również katalog kryteriów uwzględnianych przy ustalaniu oceny zachowania. Nowe rozwiązania mają odzwierciedlać wartości, na których oparta została reforma programowa.
Oprócz wywiązywania się z obowiązków ucznia większy nacisk zostanie położony na odpowiedzialność za własny rozwój, współpracę z innymi, budowanie dobrych relacji, aktywność na rzecz klasy, szkoły i społeczności lokalnej oraz przestrzeganie norm społecznych. W katalogu pozostają także bezpieczeństwo, kultura języka i szacunek wobec innych osób.
Nowością jest wyraźne wskazanie znaczenia odpowiedzialności za własny rozwój oraz zaangażowania w życie wspólnoty szkolnej.
Znaczące zmiany obejmą również organizację prac domowych w szkołach podstawowych.
W klasach IV-VIII nauczyciele nie będą mogli zadawać praktyczno-technicznych prac domowych wykonywanych poza szkołą. Rozwiązanie to jest związane z planowanym zwiększeniem liczby godzin nowych zajęć praktyczno-technicznych, podczas których uczniowie będą wykonywać tego rodzaju zadania na lekcjach.
Jednocześnie projekt doprecyzowuje rolę pisemnych prac domowych. Nadal pozostaną one nieobowiązkowe, jednak mają służyć wyłącznie utrwalaniu i rozwijaniu treści omówionych podczas zajęć. Każda wykonana przez ucznia praca będzie musiała zostać sprawdzona, a nauczyciel będzie zobowiązany przekazać uczniowi informację zwrotną.
Istotną nowością jest możliwość uwzględnienia systematycznego wykonywania nieobowiązkowych prac domowych przy ustalaniu rocznej oceny klasyfikacyjnej. O tym, czy szkoła skorzysta z takiego rozwiązania, zdecydują przepisy oceniania wewnątrzszkolnego zawarte w statucie.
Projekt odpowiada również na postulaty szkół zawodowych. Obecnie z zajęć przygotowujących do uzyskania prawa jazdy można zostać zwolnionym wyłącznie po przedstawieniu prawa jazdy odpowiedniej kategorii. Po zmianach wystarczające będzie także przedstawienie zaświadczenia o ukończeniu kursu prawa jazdy, nawet jeśli uczeń nie przystąpił jeszcze do egzaminu państwowego lub go nie zdał. Rozwiązanie ma zapobiegać konieczności ponownego odbywania tego samego szkolenia w szkole przez osoby, które ukończyły je wcześniej w ośrodku szkolenia kierowców.
Projekt uwzględnia również stopniowe wdrażanie nowej podstawy programowej. Dotychczasowy przedmiot „technika” będzie sukcesywnie zastępowany zajęciami praktyczno-technicznymi. Zmiana rozpocznie się od klas IV w roku szkolnym 2026/2027 i będzie wprowadzana etapami w kolejnych latach. Rozporządzenie dostosowuje do tego procesu przepisy dotyczące oceniania i klasyfikowania. […]
Cały tekst „Od 1 września nowe zasady oceniania uczniów. Zmiany w przepisach MEN” – TUTAJ
x x x
W tekście, zamieszczonym w czwartek po południu na stronie tygodnika „WPROST”, skupiono się na jednym wątku projektu tego rozporządzenia. Oto obszerne fragmenty tej publikacji i link do jej pełnej wersji:
Burza po ruchu MEN. Kancelaria Nawrockiego interweniuje
Zapisy projektu rozporządzenia MEN wywołują liczne komentarze. Do sprawy odniósł się m.in. rzecznik Szkoły w Chmurze. Sprawą miała zainteresować się też Kancelaria Prezydenta. […]
Jak przypomina „Dziennik Gazeta Prawna”, projekt nadal przewiduje, że egzaminy będą przeprowadzane wyłącznie stacjonarnie, w szkole, do której zapisany jest konkretny uczeń i w obecności komisji egzaminacyjnej. Na jego mocy wprowadzony ma być zakaz korzystania z urządzeń telekomunikacyjnych w czasie egzaminów, z wyłączeniem sprzętu wykorzystywanego do monitorowania stanu zdrowia ucznia.
Zmiany, które mają zacząć obowiązywać od września, mają szczególne znaczenie dla uczniów z edukacji domowej. Z tej formy kształcenia obecnie korzysta ok. 60 tys. osób. Jak przypomina „DGP”, w praktyce część placówek prowadzących edukację domową przeprowadzała dotąd egzaminy klasyfikacyjne online, a MEN uważa, że taka forma nie stanowi gwarancji rzetelnego sprawdzenia wiedzy uczniów, a po wygaśnięciu przepisów covidowych nie ma również podstaw prawnych.
– Tak istotna zmiana nie ma wyłącznie technicznego czy organizacyjnego charakteru. Bezpośrednio wpływa na sposób realizowania prawa do nauki oraz obowiązku szkolnego, dlatego powinna być przedmiotem regulacji ustawowej i pełnej debaty parlamentarnej, a nie decyzji wprowadzanej aktem wykonawczym – mówi „DGP” Michał Cieśla, rzecznik Szkoły w Chmurze, największej placówki zrzeszającej uczniów edukacji domowej.
Dziennikarze „DGP” ustalili, że sprawą miała zainteresować się Kancelaria Prezydenta.
„Dyrektor Biura Interwencyjnej Pomocy Prawnej i Listów Tomasz Kulikowski wystąpił do MEN w związku z licznymi skargami kierowanymi przez rodziców dzieci uczących się w edukacji domowej oraz organizacje wspierające tę formę kształcenia. Biuro przekazało resortowi uwagi i zwróciło się z prośbą o ich rozpatrzenie w ramach kompetencji ministerstwa” – czytamy. […]
MEN zaznacza także, że po przeprowadzonych konsultacjach publicznych uwzględnione zostały postulaty dotyczące uczniów wymagających indywidualnego podejścia. – Projekt został uzupełniony o możliwość przeprowadzenia egzaminu również poza szkołą, w tym w domu ucznia, jeżeli przemawiają za tym jego indywidualne potrzeby – zapewnia Gorczyca.
Cały tekst „Burza po ruchu MEN. Kancelaria Nawrockiego interweniuje” – TUTAJ
x x x
Tuż przed zamieszczeniem tego tekstu na OE sprawdziłem jeszcze raz sytuację na stronie Dziennika Ustaw – nadal owo rozporządzenie nie zostało tam opublikowane.
W mojej opinii to kolejny przykład sposobu zarządzania systemem oświaty przez Ministerstwo Edukacji. Dyrektorzy szkół, ale i uczniowie, na miesiąc przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego nie są pewni, czy zapowiadana od kilku miesięcy istotna zmiana w systemie oceniania uczniów, na pewno – w formie prezentowanej w projekcie – stanie się obowiązującym aktem prawa oświatowego w nadchodzącym roku szkolnym.
Jedyne do czego mogę Was dzisiaj odesłać, to do projektu tego rozporządzenia z dnia 5.05.2026 roku – TUTAJ
Foto: www.radiowroclaw.pl/articles/view/
Oto ważna informacja z dnia wczorajszego, zamieszczona na „Portalu dla Edukacji”:
Wielkie zmiany w szkołach od 1 września. Telefony zakazane nawet na przerwach
Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy Prawo oświatowe, która zakazuje korzystania z telefonów komórkowych w przedszkolach i szkołach, także podczas przerw. Zakaz będzie obowiązywał od 1 września 2026 r.
>Od 1 września 2026 r. uczniowie szkół podstawowych nie będą mogli korzystać z telefonów komórkowych ani innych urządzeń elektronicznych podczas lekcji, przerw i zajęć organizowanych przez szkołę.
>Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację Prawa oświatowego wprowadzającą nowe zasady. Zakaz obejmie także dzieci w przedszkolach.
>Ustawa przewiduje wyjątki, m.in. gdy urządzenie będzie potrzebne do zajęć, kontaktu z rodzicami lub ze względów zdrowotnych. [,…]
Cały tekst „Wielkie zmiany w szkołach od 1 września. Telefony zakazane nawet na przerwach” – TUTAJ
Od zamieszczenia ostatniej na OE informacji, zaczerpniętej ze strony MEN, mija właśnie czwarty dzień. Najwyższa pora poinformować Czytelniczki i Czytelników OE o tym, co nowego pojawiło się nie tylko na ministerialnym ale i medialnym „poletku”, o czym nie tylko nauczyciele, ale i uczniowie oraz ich rodzice powinni być poinformowani.
Oto mój subiektywny wybór tekstów z ostatnich kilku dni:
Ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej:
27 lipca 2026.
Ministerstwo Edukacji Narodowej: korzystajmy wyłącznie z oficjalnych informacji
o programie „Pracownie Kompas Jutra”
W związku z pojawiającymi się w przestrzeni internetowej stronami internetowymi, informacjami oraz wzorami dokumentów dotyczącymi programu „Pracownie Kompas Jutra”, apelujemy o korzystanie wyłącznie z informacji publikowanych w oficjalnych kanałach komunikacji Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz na oficjalnych stronach internetowych właściwych wojewodów oraz kuratoriów oświaty.
Rzetelne, aktualne i zweryfikowane informacje na temat programu są dostępne na oficjalnej stronie internetowej Ministerstwa Edukacji Narodowej, a także na stronach właściwych urzędów wojewódzkich oraz kuratoriów oświaty. Korzystanie z oficjalnych źródeł pozwala uniknąć nieporozumień wynikających z rozpowszechniania niezweryfikowanych lub nieaktualnych treści publikowanych przez podmioty trzecie.[…]
Zachęcamy do regularnego śledzenia komunikatów publikowanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz właściwych wojewodów.
Cały tekst „Ministerstwo Edukacji Narodowej: korzystajmy wyłącznie z oficjalnych informacji o programie „Pracownie Kompas Jutra” – TUTAJ
x x x
Z „Portalu dla Edukacji”:
24 lipca 2026
MEN rezygnuje z likwidacji domów wczasów dziecięcych. Ale ich przyszłość nie jest pewna
[…]
Domy wczasów dziecięcych mogą odetchnąć: – Minister edukacji Barbara Nowacka wstrzymała decyzję o zamknięciu domów wczasów dziecięcych – powiedziała w czwartek rzeczniczka MEN […]
W związku z zastrzeżeniami dotyczącymi jakości przygotowanych przepisów przez Departament Wychowania i Profilaktyki nie planujemy w tej chwili wydania nowego rozporządzenia. Ewentualne korekty zostaną przygotowane po szerokich konsultacjach z samorządami, tak aby środki z budżetu realnie trafiały do potrzebujących wsparcia uczniów oraz służyły wzmocnieniu systemu oświaty – przekazała Ewelina Gorczyca Portalowi Samorządowemu. – Ministerstwo będzie nadal pracować nad rozwiązaniami prawnymi, które pozwolą wypracować bardziej optymalne przepisy. W związku z tym nie zmieniają się zasady finansowania DWD – dodała. […]
Wygląda na to, że sprawa działalności domów wczasów dziecięcych w nowym roku szkolnym została rozstrzygnięta – placówki będą funkcjonowały na dotychczasowych zasadach. Podstawy prawne i pieniądze zostały zabezpieczone. Nie oznacza to jednak, że tak będzie również w dalszych latach. Wynika to wprost z przywołanych wyżej odpowiedzi i jednocześnie z trwającej od kilku tygodni dyskusji na temat zadań, celowości i kosztów funkcjonowania tych placówek.
[…]
Cały tekst „MEN rezygnuje z likwidacji domów wczasów dziecięcych. Ale ich przyszłość nie jest pewna” – TUTAJ
x x x
26 lipca 2026
Nauczyciele chcą obiecanych podwyżek. Ale inicjatywa ZNP musi poczekać na projekt MEN
Wczoraj na oficjalnej stronie MEN zamieszczono informację, którą muszę odnotować na OE:
Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało rozporządzenia, które od nowego roku szkolnego wprowadzają do szkół przedmiot edukacja zdrowotna jako obowiązkowy, a zagadnienia dotyczące zdrowia seksualnego jako nieobowiązkowe:
1.Rozporządzenie Ministra Edukacji z dnia 8 lipca 2026 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej, w tym dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym – opublikowane w Dzienniku Ustaw poz. 958.
2.Rozporządzenie Ministra Edukacji z dnia 8 lipca 2026 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie podstawy programowej kształcenia ogólnego dla liceum ogólnokształcącego, technikum oraz branżowej szkoły II stopnia – opublikowane w Dzienniku Ustaw poz. 947.
3.Rozporządzenie Ministra Edukacji z dnia 13 lipca 2026 r. w sprawie podstawy programowej kształcenia ogólnego dla branżowej szkoły I stopnia, szkoły specjalnej przysposabiającej do pracy oraz szkoły policealnej – oczekuje na ogłoszenie (najpóźniejsza data ogłoszenia – 2026-08-04).
4.Rozporządzenie Ministra Edukacji z dnia 17 lipca 2026 r. w sprawie sposobu nauczania szkolnego oraz zakresu treści dotyczących wiedzy o życiu seksualnym człowieka, o zasadach świadomego i odpowiedzialnego rodzicielstwa, o wartości rodziny, życia w fazie prenatalnej oraz metodach i środkach świadomej prokreacji zawartych w podstawie programowej kształcenia ogólnego – opublikowane w Dzienniku Ustaw poz. 966.
5.Rozporządzenie Ministra Edukacji z dnia 22 lipca 2026 r. w sprawie ramowych planów nauczania dla publicznych szkół – przekazane do ogłoszenia.
[…]
Cały tekst „Edukacja zdrowotna i edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne – rozporządzenia Ministra Edukacji podpisane” – TUTAJ
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/
Na fanpage „SOS dla edukacji” znalazłem informację o ważnym dla przyszłości polskiego szkolnictwa spotkaniu:
Ważny moment dla przyszłości kształcenia nauczycieli!
Zapowiadane przez nas kolejne rozmowy o przyszłości kształcenia nauczycieli odbyły się wczoraj – 21 lipca. Po raz kolejny udało się zgromadzić przy jednym stole przedstawicieli dwóch kluczowych resortów – Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego – ekspertów i środowisko akademickie.
To ważne, bo zmiana sposobu przygotowania nauczycieli wymaga współpracy wielu środowisk i spojrzenia na cały system – od praktyk pedagogicznych, przez standardy kształcenia, po rozwój dydaktyk przedmiotowych.
W spotkaniu uczestniczyły wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer, wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego Maria Mrówczyńska, Anna Dakowicz-Nawrocka – wicedyrektor Departamentu Kształcenia Ogólnego MEN, a także przedstawiciele środowiska akademickiego: prof. Małgorzata Żytko, prof. Rafał Godoń, prof. Maciej Smuk, prof. Paweł Bernard oraz dr Mária Babinčáková.
SOS dla Edukacji reprezentowały Alicja Pacewicz i Karolina Prus-Wirzbicka.
Rozmawialiśmy o trzech wzajemnie powiązanych obszarach:
<Mistrzowskie Praktyki – projekcie, który już jest realizowany i tworzy nowy model praktyk pedagogicznych, oparty na współpracy szkół i uczelni oraz profesjonalnym przygotowaniu nauczycieli-mentorów.
>Zmiana standardu kształcenia nauczycieli – przedstawiliśmy zaktualizowaną propozycję zmian przygotowaną wspólnie z grupą roboczą. Wskazujemy, że standard powinien odpowiadać na rzeczywiste wyzwania współczesnej szkoły i dawać uczelniom większą przestrzeń do tworzenia rozwiązań adekwatnych do potrzeb przyszłych nauczycieli.
>Wzmocnienie dydaktyk przedmiotowych – przedstawiliśmy projekt zmian ustawowych, który może otworzyć nowy rozdział w rozwoju dydaktyk jako obszaru naukowego i akademickiego. Propozycja została bardzo dobrze przyjęta przez przedstawicielki obu ministerstw, a dalsze prace nad rozwiązaniami zostały zapowiedziane.
To nie są trzy oddzielne działania. To trzy filary zmiany potrzebnej w systemie przygotowania nauczycieli: lepsze praktyki, bardziej elastyczny standard kształcenia i silniejsze miejsce dydaktyk przedmiotowych.
Dziękujemy wszystkim osobom zaangażowanym w tę pracę – ekspertom, nauczycielom, dyrektorom szkół i przedstawicielom uczelni.
Szczególne podziękowania kierujemy do Łukasza Korzeniowskiego, prezesa Stowarzyszenie Umarłych Statutów, organizacji członkowskiej SOS dla Edukacji, autora projektu ustawy dotyczącej dydaktyk przedmiotowych oraz założeń do projektu rozporządzenia nowelizującego standardy kształcenia nauczycieli.
Dziękujemy Ci Łukasz za ogrom pracy na rzecz jakości edukacji – zarówno w obszarze praw uczniowskich, jak i rozwoju systemowych rozwiązań dla kształcenia nauczycieli.
Pełna relacja ze spotkania – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/SOSdlaEdukacji/
Na odnotowanie na OE zasługuje informacja o zmianach w obszarze szkolnictwa zawodowego, na które zwróciła uwagę w swoim tekście, opublikowanym na portalu „Strefa Edukacji”, Barbara Wesoła. Oto jego obszerny fragment i link do pełnej wersji:
W tych szkołach liczba uczniów wystrzeliła. Wzrost sięga niemal 80 procent
Polskie szkolnictwo ponadpodstawowe stale się rozwija, a w ławkach szkół średnich uczy się obecnie aż 1,7 miliona uczniów. Najnowsze dane pokazują jednak, że młodzież zaczyna zupełnie inaczej planować swoją edukację. Podczas gdy jedne placówki świecą pustkami, w innych liczba uczniów wzrosła w ciągu roku o blisko 80 procent.
W roku szkolnym 2025/2026 w Polsce działało nieco ponad 7 tysięcy szkół ponadpodstawowych dla młodzieży, czyli o 1,8% więcej niż rok wcześniej. Choć najpopularniejszym wyborem wciąż pozostają licea ogólnokształcące (skupiające 45,7% młodzieży) oraz technika (40,2%), to najszybsze i najbardziej zaskakujące zmiany zachodzą w szkolnictwie branżowym.
„W roku szkolnym 2025/26 odnotowano wzrost liczby wszystkich typów szkół ponadpodstawowych, najwięcej przybyło branżowych szkół II stopnia (27,0%)” – czytamy w publikacji „Edukacja w roku szkolnym 2025/2026 (wyniki wstępne)” [link – WK] opublikowanej przez GUS.
Prawdziwym hitem okazały się branżowe szkoły II stopnia, gdzie odnotowano największy przyrost placówek (aż o 27%). Liczba tych szkół wzrosła z 252 do 320, a działających w nich oddziałów z 690 do 1002. Przełożyło się to na gigantyczny, bo aż 78,1-procentowy skok liczby uczniów – w ciągu zaledwie jednego roku przybyło ich tam blisko 9,9 tysiąca (wzrost z 12,6 tys. do niemal 22,5 tys. osób).
Zupełnie inne nastroje panują natomiast w branżowych szkołach I stopnia. Choć samych placówek minimalnie przybyło (wzrost z 1697 do 1700), to liczba oddziałów kurczy się (spadek z 10,4 tys. do 9,8 tys.). W efekcie ubyło tam ponad 21,6 tysiąca uczniów – ich liczba spadła z poziomu 212,4 tys. do 190,8 tys. osób.
Dane statystyczne wyraźnie pokazują podział szkół ze względu na płeć. Szkolnictwo branżowe jest wyraźnie zdominowane przez chłopców i młodych mężczyzn. W szkołach I stopnia stanowią oni 66,4% wszystkich uczniów, a w szkołach II stopnia ich przewaga jest jeszcze wyraźniejsza i sięga 69,2%. Mężczyźni przeważają także w technikach, gdzie stanowią 62,3% społeczności uczniowskiej. […]
Cały tekst „W tych szkołach liczba uczniów wystrzeliła. Wzrost sięga niemal 80 procent” – TUTAJ
Źródło:www.strefaedukacji.pl
Wczoraj CBA poinformowała o zatrzymaniu Lubelskiego Kuratora Oświaty w związku z prowadzonym śledztwem dotyczącym przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz wywarcia bezprawnego wpływu na przygotowywanie, a następnie prowadzenie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego. Oto fragmenty informujące o ty wydarzeniu, pochodzące z dwu źródeł:
CBA zatrzymało Lubelskiego Kuratora Oświaty
Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali Lubelskiego Kuratora Oświaty. Jest to efekt śledztwa dotyczącego przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz wywarcia bezprawnego wpływu na przygotowywanie, a następnie prowadzenie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego przez urzędników Urzędu Miasta Lublin oraz Kuratorium. Postępowanie przygotowawcze nadzoruje Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. […]
Śledztwo prowadzone przez Delegaturę CBA w Lublinie dotyczy podejrzenia przekroczenia uprawnień, ustawiania rozstrzygnięć zamówień publicznych oraz przyjęcia korzyści majątkowej. Z materiału dowodowego wynika, że ustalone osoby uzgadniały tryb oraz wartość zamówień, a także kierowały zapytania ofertowe do wcześniej wybranych podmiotów, co gwarantowało wybór konkretnego wykonawcy.
Z ustaleń śledztwa wynika również, że zatrzymany kurator przekroczył swoje uprawnienia w zakresie reprezentowania Kuratorium Oświaty w Lublinie poprzez zawarcie porozumienia z ustalonym wykonawcą z branży eventowej. Porozumienie to miało na celu wywarcie bezprawnego wpływu na wynik postępowania o udzielenie zamówienia publicznego dotyczącego organizacji uroczystości z okazji 100-lecia Kuratorium Oświaty w Lublinie.
[…]
Zatrzymany został doprowadzony do siedziby Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie, gdzie usłyszał zarzuty.
Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego środków zapobiegawczych w postaci zawieszenia w czynnościach służbowych, dozoru Policji oraz poręczenia majątkowego.
Cały tekst „CBA zatrzymało Lubelskiego Kuratora Oświaty” – TUTAJ
Źródło: www.cba.gov.pl/pl/aktualnosci/
x x x
Kurator oświaty zawieszony po zatrzymaniu przez CBA. Co z nadzorem nad szkołami?
Wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer zapewniła, że Kuratorium Oświaty w Lublinie funkcjonuje normalnie, a zadania ustawowe realizowane są na bieżąco. „Nadzór pedagogiczny nad szkołami prowadzony jest bez zakłóceń” – powiedziała, komentując zawieszenie przez prokuraturę Lubelskiego Kuratora Oświaty.
>Katarzyna Lubnauer zapewnia, że Kuratorium Oświaty w Lublinie działa normalnie, a nadzór pedagogiczny nad szkołami odbywa się bez zakłóceń.
>Wiceszefowa MEN podkreśla, że za finanse, zamówienia publiczne i administrację kuratorium odpowiada wojewoda, a nie resort edukacji.
CBA zatrzymało kuratora Tomasza Szabłowskiego, który usłyszał zarzuty ws. wpływu na zamówienie publiczne, a sprawę ma rozstrzygnąć sąd.
[…]
Wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer poinformowała, że kuratorium oświaty funkcjonuje normalnie, a zadania ustawowe realizowane są na bieżąco.- Nadzór pedagogiczny nad szkołami prowadzony jest bez zakłóceń – zaznaczyła. Zwróciła też uwagę, że MEN nie odpowiada za działalność finansową kuratorium, za zamówienia publiczne, gospodarkę majątkiem i bieżące funkcjonowanie administracji kuratorium. – Za to wszystko odpowiada wojewoda – dodała. […]
Cały tekst „Kurator oświaty zawieszony po zatrzymaniu przez CBA. Co z nadzorem nad szkołami?” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/
Oto obszerne fragmenty z opublikowanego 14 lipca na „Portalu dla Edukacji” tekstu, informującego o kolejnej „nowatorskiej” inicjatywie MEN, której celem jest – oczywiście – wygospodarowanie dodatkowych środków w skąpym budżecie na edukacje:
MEN chce zlikwidować domy wczasów dziecięcych. Mają czas do końca 2026 roku
Ponad 30 mln zł oszczędności w potrzebach oświatowych jednostek samorządu terytorialnego na rok 2027 i po 8,6 mln zł rocznie przez kolejne 10 lat ma przynieść likwidacja domów wczasów dziecięcych*, czyli placówek, które od kilkudziesięciu lat wspierają dzieci i młodzież w rozwoju. Tak zdecydowało Ministerstwo Edukacji Narodowej.
Właściwie los domów wczasów dziecięcych jest już przesądzony. Do końca lipca ma wejść w życie rozporządzenie minister edukacji zmieniające rozporządzenie w sprawie niektórych publicznych placówek systemu oświaty, którego konsekwencją będzie utrata z dniem 1 stycznia 2027 roku prawnych podstaw do działania.
Z tą datą, zgodnie z par. § 2 pkt. 1 planowanego rozporządzenia „znosi się placówkę zapewniającą opiekę i wychowanie uczniom w okresie pobierania nauki poza miejscem stałego zamieszkania, będącą domem wczasów dziecięcych”. Jednocześnie, zgodnie z pkt 3 rozporządzenia, organom prowadzącym wygasają zezwolenia na prowadzenie tego typu placówek oraz – w przypadku placówek niepublicznych wpisy do ewidencji.
Oznacza to, że 24 domy wczasów dziecięcych, w tym 10 publicznych oraz 14 niepublicznych, których historia często sięga lat 50. ub. wieku, traci podstawę do dalszej działalności opiekuńczo wychowawczej, dającej jednocześnie możliwość poprawy kondycji fizycznej i zdrowia dzieci i młodzieży szkolnej.
Powód? Jak stwierdzono w ocenie skutków regulacji (OSR):
„Pobyty w DWD trwają po kilka dni (najczęściej maksymalnie pięć lub sześć). W związku z powyższym DWD mogą jedynie wspierać kształcenie, natomiast nie mają możliwości prowadzenia efektywnego procesu kształcenia dzieci i młodzieży. Dodatkowo należy podnieść, że w praktyce zdarza się, że uczniowie przebywający w DWD w ramach krajoznawstwa i turystyki, np. wycieczek szkolnych czy wypoczynku, są błędnie zaliczani do wychowanków DWD i wykazywani w systemie informacji oświatowej, a w przypadku niepublicznych DWD – także do dotacji przekazywanej z budżetów powiatów na podstawie art. 29 ustawy o finansowaniu zadań oświatowych”.
[…]
Jak wskazano w ocenie skutków regulacji do projektu rozporządzenia, już tylko w zakresie podziału kwoty potrzeb oświatowych na rok 2027 kwota naliczona dla jednostek samorządu terytorialnego w zakresie wychowanków DWD to ok. 30 mln zł. Natomiast skutki związane z brakiem wydatków na funkcjonowanie DWD wyniosą 8,6 mln zł rocznie. Likwidacja DWD pochłonie jednak ok. 3,1 mln zł z tytułu odpraw dla zwalnianych pracowników. Według MEN mogą one dotknąć w sumie 59 nauczycieli zatrudnionych na podstawie Karty Nauczyciela oraz 72 pracowników niepedagogicznych. Przy czym policzone zostały jedynie skutki zwolnień w placówkach publicznych.
Placówki niepubliczne zapewne będą kontynuować działalność na podstawie nowych zezwoleń, no ale już w pełni komercyjnie, co znacząco wpłynie na dostępność. […] Ani szkolne schronisko młodzieżowe, ani sanatorium, ani bursa nie zastąpią domu wczasów dziecięcych. Realizują inne zadania
Argument MEN, że zadania DWD mogą pełnić schroniska młodzieżowe oraz sanatoria dla dzieci, też jest nietrafiony.
– Szkolne schronisko młodzieżowe to nie to samo. Schronisko nie daje żadnej oferty edukacyjnej, zapewnia tylko spanie. Młodzież przyjeżdża z nauczycielem i sama sobie gotuje, sama sobie organizuje czas. Nauczyciel robi wszystko od początku do końca. Myślę, że takich Judymów będzie coraz mniej – wyjaśnia Mariusz Rolka.[dyrektor niepublicznego Domu Wczasów Dziecięcych w Rytrze.]
Cały tekst „MEN chce zlikwidować domy wczasów dziecięcych. Mają czas do końca 2026 roku” – TUTAJ
Źródło:www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/
*Dom wczasów dziecięcych jest placówką przeznaczoną do okresowego pobytu dzieci i młodzieży w celu organizowania i prowadzenia kształcenia dzieci i młodzieży lub wspierania i uzupełniania tego kształcenia, połączonego z jednoczesnym wspieraniem ich fizycznego i psychicznego rozwoju oraz wzmocnieniem ogólnej kondycji psychofizycznej i kształtowaniem zachowań prozdrowotnych, z wykorzystaniem lokalnych warunków klimatycznych.
Dom wczasów dziecięcych prowadzi działalność dla uczniów szkół podstawowych dla dzieci i młodzieży, liceów ogólnokształcących dla dzieci i młodzieży, techników, branżowych szkół I stopnia i szkół specjalnych przysposabiających do pracy.
Źródło: https://sip.lex.pl/akty-prawne/
W środę minionego tygodnia na oficjalnej stronie KSOiW NSZZ „Solidarność” (dopiero wczoraj tam zajrzałem) zamieszczono informację o stanowisku tego związku w sprawie rządowego projektu ustawy wdrażającej bezpłatną usługę „eDziennika”. Oto fragment tego tekstu, zatytułowanego „Stanowisko KSNiO ws. projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz ustawy o systemie informacji oświatowej”, link do jego pełnej wersji oraz link do owego „Stanowiska…”:
Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność”, reprezentując interesy nauczycieli oraz pracowników oświaty i wychowania, przedstawia oficjalną opinię w ramach konsultacji społecznych rządowego projektu ustawy wdrażającej system teleinformatyczny zawierający bezpłatną usługę „eDziennika” (numer projektu: UPRO9). Jako organizacja związkowa z pełną aprobatą przyjmujemy deklarowany przez stronę rządową cel, jakim jest odciążenie budżetów domowych polskich rodzin poprzez likwidację ukrytych opłat za dostęp do funkcji komercyjnych aplikacji mobilnych. Publiczna szkoła wymaga publicznych, w pełni bezpłatnych i bezpiecznych narzędzi cyfrowych, wolnych od agresywnego marketingu i reklam. Jednakże, analizując przedłożony projekt z perspektywy prawa pracy, pragmatyki zawodowej nauczycieli oraz realiów organizacyjnych polskich szkół, zgłaszamy szereg stanowczych zastrzeżeń. Bez wprowadzenia jednoznacznych bezpieczników ustawowych, proponowana reforma doprowadzi do drastycznego pogorszenia warunków pracy pedagogów oraz skrajnego wzrostu biurokracji.[…]
Cały tekst „Stanowisko KSNiO ws. projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz ustawy o systemie informacji oświatowej” – TUTAJ
Oryginalny teks „Stanowiska…” – TUTAJ
Źródło:www.oswiata-solidarnosc.pl
Czy licea i technika ze 100% zdawalnością matury są naprawdę najlepsze?
Postanowiłem uczynić to właśnie tematem tego eseju, po tym, jak w mediach przeczytałem informacje, w których wymieniano szkoły średnie, gdzie wszyscy przystępujący do tegorocznej matury ją zdali. Pierwszą była ta, zatytułowana „Oto 27 szkół z woj. śląskiego, w których maturę zdali WSZYSCY. Zdawalność była na 100 %! Te licea i technika znakomicie przygotowały uczniów”, zamieszczona na stronie < cieszynnaszemiasto.pl >
Ale dopiero zapoznanie się z materiałem „Matura 2026. Te licea w Łodzi osiągnęły 100% zdawalności”, jaki zamieszczono w naszej łódzkiej darmowej gazetce < ŁÓDŹ. Pl > spowodowało, że zasiadłem do pisania.
W owym łódzkim, bogato zilustrowanym, materiale wymieniono wszystkie licea, nie tylko publiczne, które ową 100-procentową zdawalność uzyskały:
1.XII Liceum Ogólnokształcące w Łodzi (ul. Anstadta 7)
2.I Liceum Ogólnokształcące w Łodzi (ul. Więckowskiego 41)
3.XXVI Liceum Ogólnokształcące w Łodzi (ul. Wileńska 22A),
4.III Liceum Ogólnokształcące w Łodzi (ul. Sienkiewicza 46)
5.VIII Liceum Ogólnokształcące w Łodzi (ul.Pomorska 105)
6.XXI Liceum Ogólnokształcące w Łodzi (ul. Kopernika 2)
7.XXXI Liceum Ogólnokształcące w Łodzi (ul. Konspiracyjnego Wojska Polskiego 5B – dawniej Leona Kruczkowskiego)
1.Publiczne Liceum Ogólnokształcące Politechniki Łódzkiej (ul. Różyckiego 5)
2.Salezjańskie Liceum Ogólnokształcące w Łodzi (ul. Wodna 34)
1.Zespół Szkół Muzycznych w Łodzi (ul. Rojna 20)
2.Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna I i II stopnia w Łodzi (ul. Sosnowa 9)
Warto w tym miejscu poinformować, że w Łodzi działa: 29 liceów prowadzonych przez Miasto Łódź, 2 prowadzone przez UŁ i PŁ, 4 tzw „artystyczne”, 3 licea zwane „specjalnymi”, 2 katolickie i 1 prowadzone przez Społeczne Towarzystwo Oświatowo-Medyczne. Razem jest ich 41.
To tyle z poziomu lokalnego „samochwalstwa”. Teraz pora na pogłębioną refleksję o tym, dlaczego taka statystyka wcale nie musi informować o rzeczywistym poziomie jakości edukacji w tych szkołach.
Nie wszyscy wiedzą, iż można ukończyć liceum lub technikum i otrzymać świadectwo potwierdzające uzyskanie średniego wykształcenia, bez obowiązku przystąpienia do egzaminu maturalnego. Decyzję o zdawaniu tego egzaminu podejmują ci absolwenci, którzy planują kontynuowanie edukacji w szkołach wyższych. Wniosek – do tego egzaminu przystępują tylko ci, którzy już kończąc szkołę podstawową dlatego poszli do szkoły średniej, bo już wtedy – oni, lub ich rodzice – planowali studia w szkole wyższej, a którzy teraz, w swej samoocenie uznali, że mają szanse na pozytywny wynik tego „ostatniego sprawdzianu”. I są jeszcze tacy, którzy chcieliby iść na studia, ale ich aktualna sytuacja rodzinna, finansowa lub zdrowotna na to nie pozwala. I dltego zrezygnowali z przystąpienia do egzaminu maturalnego.
Odrębnym zagadnieniem jest procent uczniów, którzy w wyniku końcoworocznej klasyfikacji nie otrzymali pozytywnych ocen z wszystkich przedmiotów i decyzją rady pedagogicznej będą musieli ową ostatnią klasę (IV w LO lub V w technikum) powtórzyć w kolejnym roku szkolnym.
I właśnie brak informacji o skali tego zjawiska (jaki procent uczniów ostatnich klas nie otrzymał świadectwa ukończenia szkoły) jest podstawowym, brakującym elementem, niezbędnym do pełnego obrazu efektów pracy konkretnej szkoły
Pozwolę sobie na taką hipotezę: Może te szkoły ze 100-procentową zdawalnością już wcześniej przeprowadziły własną selekcję poziomu wiedzy ich uczniów i zostawiły tych słabszych „na drugi rok w tej samej klasie”, aby nie popsuli im procentu zdawalności matury. A nauczyciele i dyrekcje szkół z gorszą statystyką zdawalności mieli bardziej „demokratyczne” podejście do sprawy i dali wszystkim uczniom, także tym słabym, szanse na obiektywne sprawdzenie ich wiedzy na maturze.
Nie twierdzę że tak było, ale nie jest wykluczone, że mogło tak być.
x x x
Przy okazji tych rozmyślań o maturze, szkołach ze 100-procentową jej zdawalnością i tak w ogóle – o absolwentach szkół średnich z najwyższymi wskaźnikami ze zdawanych na maturze przedmiotów, przypomniałem sobie ten fragment mojej drogi zawodowej, kiedy pracowałem na UŁ w Instytucie Pedagogiki i Psychologii, w Zaladzie Pedagogiki Społecznej, i kilkakrotnie byłem sekretarzem Wydziałowej Komisji Rekrutacyjnej. A przypomną, że było to w latach 1975 – 1983, a wtedy podstawą do przyjęcia na studia było zdanie, na wymaganym poziomie, egzaminu wstępnego.
Dzięki informacji zdobytych podczas oglądanie ich świadectw ukończenia szkoły, mogłem śledzić jak sobie ci nowi studenci radzą na studiach. I wtedy wysnułem taki wniosek: Najlepszymi studentami nie byli przymusi – ci w szkołach i na egzaminie wstępnym, ale ci „średniacy”! I to mnie bardzo zaciekawiło – co jest tego przyczyną…
Kilkakrotnie proponowałem kierowniczce mojej Katedry uczynienie z tego problemu tematu pracy badawczej, może doktorskiej. Ale nie spotkało się to z jej zainteresowaniem i aprobatą.
I do dzisiaj mam przekonanie, że warto byłoby przeprowadzić rzetelne badanie dalszej drogi edukacyjnej, a także zawodowe, absolwentów szkół średnich. Tylko w ten sposób można wiarygodnie potwierdzić lub zaprzeczyć, że owi szkolni prymusi byli jedynie „kujonami”, doskonale „wpasowanymi” w polski system szkolny, a ci „średniacy” nie uczyli się tylko do sprawdzianów i egzaminów, a dzięki mozolnemu zdobywaniu wiedzy, po prostu ją posiedli. I wyćwiczyli w sobie wytrwałość i umiejętność pokonywania przeszkód w jej zdobywaniu, co pozwoliło im w dorosłym życiu na osiąganie rzeczywistych sukcesów.
Tylko kto takie badania mógłby przeprowadzić? Instytut Badań Edukacyjnych? A jeśli nie on, to który uniwersytet z wydziałem pedagogiki? Jedni i drudzy – za czyje pieniądze? A może po prostu, „społecznie” mogłyby prześledzić losy swoich absolwentów – po roku, po pięciu latach, a może i po dziesięciu – owe ambitne licea? I technika?
Włodzisław Kuzitowicz















